Pokazywanie postów oznaczonych etykietą openbox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą openbox. Pokaż wszystkie posty
OPENBOX | CUTEBOX "SPRINGTIME" MAJ 2017

OPENBOX | CUTEBOX "SPRINGTIME" MAJ 2017


Majowe pudełeczko CuteBox jest już niestety ostatnim, które do mnie przybyło. Firma kończy swoją działalność, w związku z czym wysyłka odbyła się z niemałym opóźnieniem. Na prezentacje zawartości majowej edycji przychodzi mi więc zapraszać Was dopiero w połowie czerwca. Jak jednak mówią, lepiej późno niż wcale - zobaczmy, jak na tle poprzednich, wypadł ostatni CuteBox.


1. POLNY WARKOCZ - MAZIDŁO ZE SKRZYPU POLNEGO 50ML
Obecność kosmetyku Polny Warkocz w pudełku cieszy mnie najbardziej, mimo, że wcześniej marka była mi całkowice obca. Wersję mazidła można wybrać samemu przy składaniu zamówienia - u mnie jest to krem ze skrzypu polnego dla cery naczynkowej. Skład jest prosty i naturalny, co wynika z inspiracji marki wiedzą, kulturą oraz dziedzictwem naszych przodków - Słowian. Odsyłam Was na ich stronę - koniecznie rozejrzcie się za mazidłem przeznaczonym do potrzeb Waszej cery :)
Cena: 26 zł.


2. CZYSTY STOLIK - POJEMNIK NA ZUŻYTE TOREBKI HERBATY
Nie jestem gadżeciarą, nie lubię zbędnych przedmiotów w swoim otoczeniu. Pojemnik na odpadki Czysty Stolik, który ma nam pomagać w zachowaniu porządku na naszym stole, biurku, u mnie znajdzie raczej zastosowanie w przechowywaniu wacików lub próbek perfum. 
Cena do: 21,99 zł.



3. SILCARE - JEDWAB DO WŁOSÓW + WITAMINY 200ML
Po raz kolejny Silcare - na cztery edycje, które zamówiłam, aż w trzech pojawił się jakiś produkt tego producenta. Tym razem mamy do czynienia z mgiełką z jedwabiem i witaminami, która ma nadawać niesamowitą miękkość włosom, wygładzać je i nawilżać. Akurat takiego typu kosmetyki schodzą u mnie w eksrepsowym tempie, więc na pewno żużyję.
Cena: 11,99 zł.


4. SILCARE - REGENELASH NATURALNY OLEJEK DO RZĘS 6ML
Drugi produkt Silcare w pudełeczku - na opakowaniu widnieje nazwa Amely Lashes System, jednak producentem jest już nam dobrze znany Silcare. Regenelash jest to olejek z witaminą A, E i F, który może być używany jako odżywka do rzęs, jak i do brwi. Aplikator w formie pipety na pewno się u mnie nie sprawdzi, do nakładania będę używać szczoteczki po tuszu do rzęs. 
Cena: 9,99 zł.



5. KSIĄŻKA "CAŁA NADZIEJA W PARYŻU" DEBORAH MCKINLAY
Pierwszy raz wybrałam ksiażkę z kategorii romans. Zbliża się lato, więc postawiłam na lekką tematykę, idealną na leniwe popołudnia na hamaku. Do lektury jeszcze się nie zebrałam, "Cała nadzieja w Paryżu" na razie ląduje na wakacyjnym stosiku :)
Cena: 29,90 zł.



Oto wszystko co znalazło się w pudełku. Zabrakłow karteczki z wypisanymi produktami i ich cenami, więc tych doszukiwałam się sama. Wartość mojej majowej edycji to 99,87 zł, czyli przewyższa ona niemalże dwuktronie cenę pudełeczka (49,90 zł plus koszt wysyłki). Najbardziej zadowolona jestem z mazidła do twarzy - czekam, aż Polny Warkocz poszerzy swój asortyment :) Kolejne pojawienie się Silcare i to aż dwukrotnie, zaczęło robić się nudne - tego typu pudełeczka mają zapoznawać klienta z nowymi, ciekawymi markami, a nie wciskać wciąż jedną i tą samą do każdej edycji. Szkoda, że CuteBox kończy swoją działalność, bo zawsze bardzo wyczekiwałam kolejnego pudełeczka i w gruncie rzeczy nigdy nie byłam zawiedziona. Poznałam kilka świetnych kosmetyków, do których z chęcią kiedyś wrócę.

Drogi Zespole CuteBox - spełniliście swoją misję i przykro mi, że byłam z Wami tylko przez cztery edycje!


Na razie robię sobie przerwę od boxów subskrypcyjnych, ponieważ muszę zużyć kosmetyczne zapasy :) Może za pewien czas trafię na jakiś ciekawy to chęcią przyjrzę mu się bliżej, więc jeśli znacie pudełeczka warte uwagi, dajcie znać w komentarzach!



OPENBOX | CUTEBOX "SIMPLE"  KWIECIEŃ 2017

OPENBOX | CUTEBOX "SIMPLE" KWIECIEŃ 2017


Kwietniowej edycji pudełka CuteBox przewodzi hasło "Simple", co można interpretować w rozumieniu estetycznym (czarno-biała stylistyka, proste szaty graficzne), jak i w odniesieniu do składów zawartych produktów. Dwie z trzech kosmetycznych propozycji posiadają ponad 90% składników naturalnych, a przekąska jest aż w 100% naturalna! Taki temat pudełka bardzo do mnie przemawia, nie potrafiłam doczekać się dnia wysyłki. Dzisiaj przedstawię Wam jego zawartość - jestem ciekawa Waszych opinii, więc zachęcam do komentowania!


Kilka kluczowych informacji dla tych, którzy o pudełku CuteBox słyszą po raz pierwszy. Omiń, jeśli już czytałeś moje poprzednie posty i jesteś zorientowany w temacie. Nowa edycja CuteBox pojawia się co miesiąc i kosztuje 49 zł plus koszt wysyłki. W pudełku znajdziemy od pięciu do siedmiu różnych produktów, w tym oczywiście kosmetyki, książkę do wyboru z trzech kategorii (kryminał, fantastyka, literatura kobieca), coś słodkiego oraz czasem jakiś gadżet. Zdarzają się również dodatkowe próbki i rabaty do sklepów internetowych. Dla tych, którzy zamiast niespodzianki wolą wiedzieć czego należy się spodziewać w pudełku, CuteBox udostępnia podpowiedzi na swoim facebook'owym profilu. To, jak wyglądała poprzednia, marcowa edycja możecie zobaczyć w moim wcześniejszym poście <tutaj>



1. BE ORGANIC - MLECZKO DO DEMAKIJAŻU JAGODY GOJI & ACAI 200ML
O tym, że produkt znajdzie się w pudełku, wiedziałam z podpowiedzi publikowanych na Facebook'u CuteBox. Ucieszył mnie fakt, że pojawi się kosmetyk naturalny, a tym bardziej marki Be Organic, której nie miałam okazji jeszcze bliżej poznać. Mleczko do demakijażu nie jest czymś, co dodałabym do koszyka podczas swoich zakupów. Jednak jeśli się sprawdzi, może będzie to impulsem do większego zamówienia na Be Organic (na co liczę!).
Cena do: 42 zł (tak jest napisane na karteczce dołączonej do pudełka, jednak na stronie producenta widnieje cena 47 zł za dwupak tego mleczka...)


2. YOPE - MYDŁO W PŁYNIE FIGA REFILL PACK 500ML
Jestem bardzo zadowolona, że CuteBox umieścił aż dwa produkty kosmetyczne, które mają w składzie ponad 90% składników naturalnych. Mydło Yope przychodzi do nas w postaci refill pack - producent zaleca jego przelanie do oryginalnego pojemnika z pompką. Decydując na zakup uzupełnień odciążamy nieco nasze środowisko z plastikowych odpadków. Mnie trafiła się wersja figowa o nieziemskim owocowym zapachu, z którego bije prawdziwy, śródziemnomorski klimat!
Cena do: 15 zł



3. KSIĄŻKA "OSKARŻONY" L. BALLANTYNE
To będzie mocny thriller psychologiczny! Może z powodu coraz ładniejszej pogody powinnam wybierać lżejsze lektury, jednak opis tej książki wgniótł mnie w fotel! Jedno ze zdań mówi, że jest to powieść o ciemnej stronie każdego z nas... Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to trudno będzie mu się oderwać od lektury.
Cena do: 39,90 zł




4. CONNY - MASKA W PŁACHCIE WĘGIEL DRZEWNY

Ostatnio węgiel drzewny w kosmetykach stał się bardzo pożądany, szczególnie w tych przeznaczonych dla skóry mieszanej czy tłustej. W pudełku znalazła się maska w płachcie z tym składnikiem, co jak się pewnie domyślacie, bardzo mi odpowiada. Jestem całkowicie na tak, jeśli chodzi o jednorazowe maski w tego typu pudełkach. Recenzja maski Conny na pewno pojawi się w Zamaskowanej Środzie, a jeśli już jesteście jej ciekawi, jest dostępna w Naturze za nie duże pieniążki :)
Cena do: 7,99 zł



5. ZMIANYZMIANY - BATON "KOSMOS"

Czegoś słodkiego nie mogło zabraknąć! Tym razem jest to baton z energią - w 100% z naturalnych składników, wegański, bez glutenu i dodanego cukru. Takimi słodyczami mogę się zajadać, chociaż nie wiem, czy przystoi nazwanie słodyczą czegoś, co składa się niemalże z samych bakalii. Dla mnie pycha!
Cena do: 6,99 zł


6. PEELING KAWOWY BODYBOOM 30G
Nie we wszystkich pudełkach znalazł się szósty produkt. Należało zdecydować się na trzymiesięczną subskrypcję, aby go otrzymać. Peeling kawowy BodyBoom jest wszystkim dobrze znany, przynajmniej ze słyszenia. Fajnie będzie móc go przetestować, bo wiem, że nie zdecydowałabym się w ciemno na pełnowymiarową wersję. Próbka 30g powinna mi starczyć na kilka razy, więc na pewno wyrobię sobie odpowiednią opinię :)
Cena około 11 zł.



Prócz wymienionych wyżej produktów, w pudełku znalazło się również kilka ulotek z kodami rabatowymi oraz dwie próbki: balsam Hempz Body (czyżby zapowiedź do jednego z następnych pudełek?) i zmywacz do paznokci w chusteczce z Cleanic.


Według Cutebox, wartość całej kwietniowej edycji to 111,80 zł. W moim przypadku, licząc dodatkowo peeling BodyBoom to ponad 120 zł. Muszę zaznaczyć, że trzeba się naprawdę postarać, żeby za mleczko z Be Organic dać więcej niż 25 zł. Sama nie wiem, najwyższej ceny jakiej potrafię się doszukać to 42 zł, ale bez problemu można je dostać o połowę taniej. Całość jednak bardzo mi się podoba, ponieważ tak czy siak wychodzimy na duży plus w naszych portfelach i nie tylko :) Jestem przekonana, że będę używać każdego produktu, gdyż nie pojawiło się nic, co od razu spisałabym na straty.


Zachęcam do komentowania i obserwowania :)

HAUL Z JOLSE | KOREAŃSKA PIELĘGNACJA

HAUL Z JOLSE | KOREAŃSKA PIELĘGNACJA

Małymi kroczkami wdrażam się w koreańską pielęgnację. Kiedyś chciałabym całkowicie się na nią przerzucić, ale zużycie kosmetycznych zapasów, które posiadam, jeszcze niestety trochę mi zajmie. Póki co zaopatruję się jedynie w koreańskie maseczki, gdyż zużywam je w takim tempie, że ich zapas jest akurat wskazany :)


W dzisiejszym haul'u pokażę Wam kosmetyki, które zamówiłam z koreańskiej drogerii internetowej Jolse. Mają tam najlepsze ceny, a do tego progi, po których przekroczeniu dostajemy np. darmową maskę w płachcie czy krem do rąk. Wysyłka paczką nierejestrowaną jest zawsze darmowa, a jeśli chcemy otrzymać numer śledzenia to kosztuje to nas 2,5$ (lub nic, jeśli wartość zamówienia wynosi ponad 40$). Wybór jest tak szeroki i różnorodny, że trudno jest się zdecydować jedynie na kilka rzeczy. Ja jednak ograniczam swoje zamówienia do około 40$, aby uniknąć płacenia podatku VAT. W dodatku Jolse zamówienia oscylujące w okolicach tej kwoty oznacza jako "GIFT", co oznacza, że oclenie takiej paczki graniczy z cudem. Co takiego wrzuciłam więc do wirtualnego koszyka?


ZESTAW MASEK TONY MOLY I'M REAL MASK SHEET |
Maski Tony Moly są dostępne u nas w Sephora, bez problemu mogłabym zajść do najbliższej i kupić cały ich set. Czemu więc kłopotałam się z tym, aby zamawiać je aż z Korei? U nas w Polsce przeraża mnie ich cena - 19 zł za sztukę. Rodzajów mamy jedenaście, więc łatwo policzyć, że w Sephora za cały zestaw tych masek zapłaciłabym 209 zł! Na Jolse wyniosły mnie one 11 dolarów z centami, czyli ponad czterokrotnie mniej :) Wszystkich możecie się spodziewać w najbliższym czasie w cyklu Zamaskowana Środa. Sama nie potrafię się doczekać, aż zapoznam się z każdą z tych masek Tony Moly - najbardziej ciekawi mnie wersja Red Wine i Tomato :)


ELIZAVECCA MILKY PIGGY CARBONATED BUBBLE CLAY MASK |
Coś dla mnie zupełnie nowego, czyli maska, która po pewnym czasie zaczyna bąbelkować nam na twarzy dogłębnie ją przy tym oczyszczając. Wybrałam tą marki Elizavecca, gdyż wydaje mi się, że to właśnie oni zapoczątkowali bąblujące maski i to Milky Piggy cieszy się obecnie największą sławą. Zapłaciłam za nią niecałe dziewięć dolarów, czyli trochę ponad 35 zł. Znów nieco zaoszczędziłam, gdyż na polskich stronach widziałam ją za około 60 zł. Mam nadzieję, że ta maska faktycznie będzie dobrze oczyszczać i minimalizować widoczność porów, bo ostatnio to z nimi mam największy problem. Na pewno podzielę się z Wami moimi odczuciami na jej temat w którymś z wpisów Zamaskowanej Środy


Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jaka ilość próbek została dołączona do zamówienia. Słyszałam, że koreańskie sklepy ich nie szczędzą i bardzo dobrze! Dodatkowo otrzymałam maskę Etude House (post o niej już jest!), mimo tego, że kwota jaką wydałam nie kwalifikowała mnie do takiego gratisu. W paczce znalazłam również bibułki matujące i plastry oczyszczające nos. 


To już wszystko, co chciałam Wam dzisiaj pokazać. Nie ma tego może zbyt wiele, ale z pewnością starczy na kilka miesięcy maseczkowania się :) Możecie to potraktować jako niejaką zapowiedź tego, co będziecie mogli zobaczyć już niebawem w Zamaskowanej Środzie. Jeśli znacie jakieś koreańskie must have'y to koniecznie dajcie mi znać w komentarzach! Już tworzę sobie listę na kolejne zamówienie :)

OPENBOX | CUTEBOX NA DZIEŃ KOBIET "WOMEN'S DAY" MARZEC 2017

OPENBOX | CUTEBOX NA DZIEŃ KOBIET "WOMEN'S DAY" MARZEC 2017



Tematem marcowego pudełeczka CuteBox jest "Women's Day", więc jest jak znalazł, aby sprawić sobie prezent na Dzień Kobiet. Chyba przyznacie mi rację, że trzeba się czasem porozpieszczać :) Tym bardziej, że w tej edycji można znaleźć kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała, jak i włosów. Jestem coraz bardziej zauroczona ideą boxów kosmetycznych! 


Nowa edycja CuteBox pojawia się co miesiąc i kosztuje 49 zł plus koszt wysyłki. W pudełku znajdziemy od pięciu do siedmiu różnych produktów, w tym oczywiście kosmetyki, książkę do wyboru z trzech kategorii (kryminał, fantastyka, literatura kobieca), coś słodkiego oraz czasem jakiś gadżet. Zdarzają się również dodatkowe próbki i rabaty do sklepów internetowych. Dla tych, którzy zamiast niespodzianki wolą wiedzieć czego należy się spodziewać w pudełku, CuteBox udostępnia podpowiedzi na swoim facebook'owym profilu. To, jak wyglądała poprzednia, walentynkowa edycja możecie zobaczyć w moim wcześniejszym poście <tutaj>


Pudełko przewiązane jest bladoróżową wstążką, a w środku wyłożone jest papierem bibułkowym w tym samym kolorze. Całość wygląda bardzo urzekająco i dziewczęco, aż żal dobierać się do środka :) Co takiego znalazłam więc w edycji Women's Day?


1. IDEA TOSCANA - ODBUDOWUJĄCA ODŻYWKA I SZAMPON NORMALIZUJĄCY
Bardzo się cieszę, że w pudełku pojawiają się produkty marki, o której wcześniej nie miałam bladego pojęcia. Jak dowiedziałam się z ich strony internetowej, kosmetyki są całkowicie naturalne i wytwarzane z Biologicznej Toskańskiej Oliwy z Oliwek Extra Virgin „IPG”.  Szampon i odżywka pozbawione są SLS/SLES, parabenów, silikonu, lzotiazolinonu, sztucznych barwników i zapachów. Pojemność, a mianowicie 50 ml, to nie za dużo, szczególnie w przypadku szamponu, ale na pewno wykorzystam je w podróży.
Cena odżywki do: 16,90 zł. Cena szamponu do: 14,90zł. 

2. IDEA TOSCANA - TRADYCYJNE NATURALNE MYDŁO MARSYLSKIE
Ten zapach! Niesamowicie intensywny, wyczuwalny jeszcze przed otwarciem pudełka. Bardzo przypadł mi do gustu i na myśl przywodzi mi małą, rodzinną, toskańską manufakturę kosmetyczną przechodzącą z pokolenia na pokolenie :) Mydło wytwarzane jest tradycyjną metodą, więc zawartość olejów roślinnych powinna wynosić 72 procent. Certyfikowane przez "Econat".
Cena za 30 gram do: 5,90 zł.


3. CLOCHEE - MASKA DO TWARZY 2 x 6ml
Maseczki to zdecydowanie mój konik, więc ich obecność w pudełkach jest przeze mnie zawsze mile widziana :) Trafiła mi się wersja nawilżająca z glinką czerwoną, więc taka, na jaką po cichutku liczyłam. W wyborze była jeszcze maska oczyszczająca z glinką ghasssoul oraz detoksującą z glinką białą. Kosmetyki Clochee są w pełni naturalne, bez parabenów, SLS, PEG i glutenu. Idealne dla wegan i wegetarian.
Cena do: 17 zł.



4. SILCARE - MGIEŁKA DO CIAŁA UNIQE
W moim pudełku znalazłam wersję terapia lipidowa, która ma być idealna dla osób borykających się z problemami suchej i bardzo suchej skóry. Trafić mogła się również terapia proteinowa lub witaminowa. Olejek do masażu Silcare z poprzedniego pudełeczka jest świetny, ale czy dobrą decyzją było umieszczanie w kolejnej edycji kosmetyku ponownie tej samej marki? Bardziej cieszy różnorodność, prawda? :)
Cena do: 10,99 zł.



5. KSIĄŻKA "MARTWY PUNKT" L. PENNY
Tym razem wybrałam książkę z kategorii kryminał. Tej jestem bardzo ciekawa, więc pewnie skończy się czytaniem cichaczem pod szkolną ławką... :) Muszę szybko nadrabiać zaległości, bo stosik nowych książek ciągle rośnie!


6. GJ - GACA - CHAŁWA LNIANA Z GORZKĄ CZEKOLADĄ
Na facebook'u CuteBox można było zaznaczyć, jaki smak jest naszym ulubionym. W efekcie w pudełku znalazłam wersję kokosową chałwy i nic więcej niestety na razie nie mogę powiedzieć, bo jeszcze jej nie próbowałam. Mój dziadek jest amatorem tej słodkości, więc koniecznie muszę poczekać, podzielić się z nim i czekać na opinie! W gratisie pojawiły się jeszcze dwie sztuki herbatek Blik.
Cena do: 10zł.



Wartość całego pudełka to 110,59 zł, czyli znów ponad dwukrotnie więcej, niż przyszło mi za nie zapłacić. Ta edycja może nie miała takiego klimatu i spójności, jak poprzednia, jednak bardzo satysfakcjonuje mnie różnorodność kosmetyków. Mamy tu właściwie kompletną pielęgnacje na sobotnie domowe spa i na późniejszą chwilę z książką, herbatką i słodkością :)


Zapraszam do obserwacji i komentowania :)

 



OPENBOX | WALENTYNKOWY CUTEBOX "MY VALENTINE" LUTY 2017

OPENBOX | WALENTYNKOWY CUTEBOX "MY VALENTINE" LUTY 2017

Szczerze powiedziawszy, nigdy nie ciągnęło mnie do pudełek kosmetycznych. Inni widzieli w tym niespodziankę, ja natomiast strach przed dostaniem pasty do zębów czy dezodorantu. Nie miało dla mnie sensu wydawanie pieniędzy na box'a, jeśli za te pieniądze mogłabym kupić kosmetyk, na którym faktycznie mi zależy. Jednak spróbować trzeba! Rozpoczęłam rozeznanie wśród tych mniej i bardziej popularnych firm, poszukując idealnego pudełka dla siebie. Wybór padł na CuteBox - czy przekonałam się do idei boxów? I jeśli tak, to dlaczego? Zapraszam do lektury :)



Copyright © 2014 LAOLAMIKU , Blogger