OPENBOX | WALENTYNKOWY CUTEBOX "MY VALENTINE" LUTY 2017

Szczerze powiedziawszy, nigdy nie ciągnęło mnie do pudełek kosmetycznych. Inni widzieli w tym niespodziankę, ja natomiast strach przed dostaniem pasty do zębów czy dezodorantu. Nie miało dla mnie sensu wydawanie pieniędzy na box'a, jeśli za te pieniądze mogłabym kupić kosmetyk, na którym faktycznie mi zależy. Jednak spróbować trzeba! Rozpoczęłam rozeznanie wśród tych mniej i bardziej popularnych firm, poszukując idealnego pudełka dla siebie. Wybór padł na CuteBox - czy przekonałam się do idei boxów? I jeśli tak, to dlaczego? Zapraszam do lektury :)





Nowy CuteBox pojawia się co miesiąc, a każdej nowej edycji towarzyszy inny motyw przewodni. W lutym, jak nie trudno się domyślić, były to Walentynki :) Pudełko kosztuje 49 zł plus koszt wysyłki. Co istotne, nie jesteśmy zobowiązani do zamówienia kilkumiesięcznej subskrypcji, a dokonujemy po prostu zakupu pojedynczego pudełka lub trzech  - ta wersja skutkuje oszczędnością 4,7 zł. Możemy wybrać również tematykę książki, która ma znaleźć się w naszym pudełku, czyli unikamy problemu związanego z gustem literackim. Reszta produktów, których zazwyczaj jest pięć lub sześć, to kosmetyki, jakiś gadżet i coś słodkiego. Czasem trafiają się również gratisowe próbki. Dla nielubiących kupowania w ciemno, CuteBox udziela podpowiedzi na swoim facebook'owym profilu





Pudełko przewiązane jest czerwoną wstążką, a w środku wyłożone jest papierem bibułkowym w tym samym kolorze. Całość prezentuje się bardzo estetycznie i ujmująco. Chyba jednym z przyjemniejszych momentów jest samo odpakowywanie pudełka i cieszenie się widokiem jego zawartości. Co takiego znalazłam więc w edycji My Valentine?


1. THE BODY SHOP JAPANESE CHERRY BLOSSOM ŻEL DO KĄPIELI
Jeśli chodzi o markę The Body Shop to miałam do czynienia jedynie z ich masłami do ciała, z których byłam bardzo zadowolona. Tym razem mam okazję przetestować ich żel pod prysznic o zapachu japońskiego kwiatu wiśni. Pachnie przyjemnie - subtelnie i kobieco. W składzie nie ma mydła, dzięki czemu kosmetyk ma nie przesuszać naszej skóry. Produkt pełnowymiarowy - 250 ml.
Cena do 35 zł.



2. QUIN OLEJ MACADAMIA OLIWKA DO MASAŻUOliwka to typ produktu do pielęgnacji skóry, za którym nigdy nie przepadałam, ze względu na lepki film jaki pozostawia na skórze. Tej oliwki użyłam po kąpieli i byłam mocno zaskoczona tym, jak ekspresowo się wchłonęła. Nie całkowicie, jednak przed pójściem spać nie stanowi to dla mnie większego problemu :) Kosmetyk zawiera olej makadamia, NNKT (kwasy tłuszczowe egzogenne) oraz witaminę E. Produkt pełnowymiarowy - 200 ml.
Cena do 9,99 zł.



3. KSIĄŻKA "ROBOT W OGRODZIE" D. INSTAL
Ja spośród trzech kategorii: romans, kryminał i fantastyka, postawiłam na tą ostatnią. Nigdy nie lubowałam się w fantastyce, ale opis na Facebook'u CuteBox skutecznie zachęcił mnie do wybrania akurat tej pozycji literackiej. Książka jest wydaniem pełnowymiarowym, całe szczęście nie kieszonkowym :)
Cena do 34.90 zł.



4. MYDLANE KONFETTI DO KĄPIELI ESTETICA ROYAL VELVETTo różane konfetti bardzo wpasowuje się w walentynkowy klimat. Komu jeszcze od razu na myśl przychodzi scena z American Beauty? W pudełeczku mamy 6 sztuk mydlanych róż do wykorzystania w relaksującej kąpieli. Na pewno użyję ich z dużą przyjemnością :)
Cena do 19,90 zł.


5. HONEY CHOCOLATE 72% ŁYSOŃ
Na koniec coś słodkiego, czyli ręcznie wytwarzana czekolada z dodatkiem miodu i w moim przypadku, truskawek i kuleczek crispy. Powinnam pisać już o niej w czasie przeszłym, gdyż szybko zniknęła z pudełeczka i wśród całej rodziny zebrała same "Mmm, ale pyszna" :) Restaurację Miodowa 8 dopisuję do koniecznych do odwiedzenia (tym bardziej, że Wadowice mam całkiem blisko).
Cena do 8 zł.


Wartość całego pudełka to 107,79 zł, czyli przeszło dwukrotnie więcej niż przyszło mi za nie zapłacić. Tą edycję uważam za bardzo udaną, dopracowaną i do końca utrzymaną w walentynkowym klimacie - krótko mówiąc, mam ochotę na następne pudełko:) Na pewno dłużej zostanę przy CuteBox, duże plusy za pomysłowość i świetny kontakt z klientem. 

9 komentarzy:

  1. Wydaje mi się, że już gdzieś widziałam to pudełko. Bardzo ładnie wygląda. Na zdjęciach prezentuje się cudownie, a i kosmetyki wyglądają ciekawie. Nie będę ukrywać, że najbardziej zauroczyła mnie czekolada :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna zawartość, mam ochotę na tą czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przyjemne pudeleczko choc ja nie ejstem fanka pudelek bo nigdy nie pamietam ze cos mam do prztestowania i pozniej to odnajduje zwykle po terminie ;

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam :))
    zapraszam do mnie: www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajna zawartość, przede wszystkim ta oliwka do ciała, mydlane różyczki i oczywiście czekolada;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lepkiej warstwy na skórze i ja nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mi się spodobało to pudełko, choć już mam plan, że jeden z produktów pójdzie na rozdanie urodzinowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawartość nie do końca wpisuje się w moje gusta, moze inne edycje byłyby trafniejszym wyborem :) Mimo wszystko, kosmetyki warte wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 LAOLAMIKU , Blogger